ul. Tysiąclecia 3, 08-530 Dęblin | Dzisiaj jest niedziela, 20 maja 2012 r., 141 dzień roku, Imieniny: Bazylego, Bernardyna, Krystyny


Patron szkoły

 

Franciszek Kleeberg był synem Emiliana, powstańca styczniowego oraz Józefiny Kuschee. Po ukończeniu szkoły realnej w Hranicach kontynuował naukę w Akademii Wojskowo-Technicznej w Mödling. W 1911 ukończył Szkołę Strzelecką Artylerii w Hajmasker. Dwa lata później wstąpił do Szkoły Sztabu Generalnego w Wiedniu, której nie ukończył z powodu wybuchu I wojny światowej.
 
W lipcu 1917 roku dowodził 1 Pułkiem Artylerii Legionów. Do końca działań wojskowych prowadzonych przez Legiony w trakcie I wojny światowej pozostawał na froncie i pełnił funkcję komendanta Zjednoczonych Szkół Artylerii oraz inspektora wyszkolenia wojskowego w Polskiej Sile Zbrojnej. Pracował także, jako komendant kursu wyszkolenia artylerii w Garwolinie. W marcu 1918 roku wniósł o zmianę obywatelstwa z austriackiego na polskie, za co został karnie oddelegowany na front włoski. Podczas wojny polsko - bolszewickiej Kleeberg pełnił funkcję szefa sztabu 1 Armii, a w sierpniu 1920 roku zaczął pełnić funkcję szefa sztabu Grupy Operacyjnego gen. Kazimierza Raszewskiego. W tamtym okresie wielu wyższych rangą dowódców przekonało się o sporym talencie operacyjnym, doświadczeniu frontowym młodego oficera i jego ogromnej wiedzy sztabowej.
 
Od czerwca 1924 do października 1925 przebywał we Francji, gdzie studiował: w École Supérieure de Guerre, Centrum Wyszkolenia Piechoty w Wersalu oraz w Centrum Wyszkolenia Artylerii w Metzu. Ukończenie słynnej, francuskiej szkoły stawiało go wśród najlepiej wykształconych dowódców Polski. 1 stycznia 1928 Prezydent RP, Ignacy Mościcki awansował go na generała brygady ze starszeństwem, z dnia 1 stycznia 1928 i lokatą 12. W roku 1936 awansował na prestiżowe i niezwykle ważne stanowisko dowódcy Okręgu Korpusu IX w Brześciu nad Bugiem. Kierował tym Okręgiem do 8 września 1939 roku. Franciszek Kleeberg wciąż poszerzał swoją wiedzę wojskową. Trafnie przewidywał, że przyszła wojna będzie opierała się na manewrze i szybkości działania. Swoim podkomendnym zalecał lekturę dzieł Heinza Guderiana, by być gotowym stawić czoła taktyce blitzkriegu.
 
9 września Naczelny Wódz Edward Rydz Śmigły wydał polecenie utworzenia Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”, której dowództwo powierzył gen. Kleebergowi. Oddziały, mające należeć do nowo utworzonej grupy, były bardzo niejednorodne. W jej skład weszły, między innymi: załoga twierdzy Brześć, zgrupowania operacyjne „Kobryń”, „Drohiczyn” i „Jasiołda”, grupa jednostek KOP z regionu Pińska, 30 lekk ich czołgów z twierdzy w Brześciu , 2 pociągi pancerne, jednostki artylerii, kilka samolotów z eskadry szkoleniowo - rozpoznawczych oraz żołnierze i marynarze Flotylli Pińskiej. Z czasem do SGO „Polesie” dołączyły jednostki z 60 dywizji piechoty „Kobryń”, nowo utworzona 50 dywizja piechoty „Brzoza”, dywizja kawalerii „Zaza”, sformowana w Puszczy Białowieskiej, oraz Podlaska Brygada Kawalerii.
 
Przeciwnikiem gen. Kleeberga okazał się nie kto inny, jak gen. Heinz Guderian, teoretyk blitzkriegu i doskonały dowódca. Niemiecki dowódca dysponował XIX korpusem pancernym, liczącym ponad 42 tysiące żołnierzy, czołgami i wsparciem lotniczym, nie zdołał jednak przełamać pozycji SGO „Polesie” w rejonie Kobrynia. Gen. Kleeberg nie tylko bronił się, ale organizował przeciwuderzenia, zaskakujące nieprzyjaciela. 17 września doszło jednak do katastrofy, na walczący rozpaczliwie z jednym wrogiem kraj uderzył jego kolejny sąsiad - Związek Radziecki. Polskie tyły przestały istnieć, obrona twierdzy Brzeskiej straciła sens.
 
Z Kowla skierował swoje oddziały na jedyny cel, który mógł tchnąć otuchę w upadające w obliczu klęski serca żołnierzy – Warszawę. Stolica jednak up ad ła, zanim oddziały SGO „Polesie” nadeszły z odsieczą. Generał Kleeberg postanowił więc zająć skład amunicji w Stawach, a następnie przebić się w Góry Świętokrzyskie, by rozpocząć tam walkę partyzancką. Drogę polskich jednostek zagrodziły pod Kockiem dwie zmotoryzowane dywizje niemieckie. W kilkudniowej bitwie generał Kleeberg wykazał niezwykły kunszt taktyczny. Jego oficerowie mówili, że rozegrał tą bitwę jak partię szachów, po konując niemiecką 13 Dywizję Zmotoryzowaną, nim 29 Dywizja dotarła na pole walki. O umiejętnościach gen. Kleeberga świadczyło wielokrotne wychodzenie oddziałów SGO „Polesie” na tyły wroga, zaskakujące rajdy kawalerii, które dezorganizowały niemieckie plany, oraz doskonałe użycie szczupłych sił artylerii, które w najważniejszych momentach bitwy, przeważały szalę na korzyść Polaków. Wieczorem 5 października, na skutek całkowitego braku amunicji generał Kleeberg musiał wydać rozkaz kapitulacji. Podległym sobie dowódcom pozostawił wolną rękę – mogli oddać się do niewoli, zrzucić mundur przejść do cywila lub wymykać się z niemieckiego pierścienia.
Franciszek Kleeberg, wraz z całym sztabem SGO „Polesie”, trafił do obozu jenieckiego w twierdzy Königstein pod Dreznem. W niewoli nie mógł pogodzić się z klęską Polski i utratą wolności, wkrótce zachorował na serce i zmarł 5 kwietnia 1941 roku, w szpitalu wojskowym w Weisser Hirsch. Pochowano go na cmentarzu w Neustadt w Dreźnie.
 
Prezydent RP, na wniosek Naczelnego Wodza, z dniem 1 stycznia 1943 pośmiertnie awansował go do stopnia generała dywizji. W 1969 prochy gen. Franciszka Kleeberga przewieziono do kraju i 6 października złożono na cmentarzu Wojennym w Kocku pomiędzy poległymi żołnierzami z dowodzonej przez niego SGO "Polesie".

 

Zespół Szkół Zawodowych nr 1 w Dęblinie © Copyright 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. | mapa strony
realizacja: Multimedia Group